- Mięsne spółki koniecznie powinny się łączyć . Zarządy i właściciele spółek wiedzą o tym, brakuje jednak woli i chęci porozumienia, bo oznacza to konieczność podzielenia się lub oddania kontroli nad swoim biznesem - mówi Piotr Grauer, ekspert KPMG.
- Na polskim rynku nie ma miejsca dla tak wielu mięsnych podmiotów, ile obecnie działa na naszym rynku. Przez dotacje unijne, z których wiele firm skorzystało i wybudowało nowe fabryki oraz zakupiło linie produkcyjne, polskie firmy mięsne dysponują bardzo nowoczesnym parkiem maszynowym ale jednocześnie mają problem z dużą nadwyżką mocy produkcyjnych i nie mogą znaleźć rynków zbytu dla swoich produktów - mówi Piotr Grauer.
Jego zdaniem wiele średniej wielkości firm mięsnych jest na dłuższą metę trwale nierentownych i jedynym sensownym wyjściem z tej sytuacji jest konsolidacja. Jednak właściciele firm nie chcą dzielić się kontrolą.
Piotr Grauer twierdzi, że z sytuacji na rynku korzystają przede wszystkim dwaj liderzy - Sokołów i Animex.
- Spółki te dużo wcześniej zaczęły konsolidować branżę i dzisiaj widać pozytywne tego efekty. Oba podmioty osiągnęły taką skalę działalności, dzięki której mogą prowadzić biznes w sposób optymalny kosztowo, a zarazem są odpowiednim partnerem dla sieci handlowych i cały czas się rozwijają. Inne firmy dzieli od tych dwóch dystans nie do nadrobienia - mówi Piotr Grauer.
Magdalena Brzózka, portalspozywczy.pl