Z tygodniowych doniesień internetowych i prasowych wybraliśmy kilka ważnych informacji podsumowanych przez ekspertów branżowych. Codzienna lub choćby cotygodniowa prasówka, to minimum, które pozwala sprawdzić co nowego w polskim i światowym sektorze rolno-spożywczym.
Zachęcamy do przeglądania Malingów SRW RP oraz informacji przekazywanych przez redakcje branżowe.
Indie naszą szansą?
Minister finansów Andrzej Domański powiedział w środę (28 stycznia) w Brukseli, że w jego ocenie wynegocjowana umowa handlowa między Unią Europejską a Indiami będzie korzystna dla polskiej i unijnej gospodarki. Podkreślił, że w przeciwieństwie do umowy z Mercosurem, porozumienie z Indiami nie zagraża rolnikom – poinformowała Polska Agencja Prasowa.
- Nasze firmy muszą mieć możliwość zwiększenia swojego eksportu i współpracy z indyjskimi partnerami. Polska to dziś 20. największa gospodarka świata, gospodarka indyjska również jest gospodarką rosnącą, z potężnym rynkiem wewnętrznym - podkreślił minister Domański i dodał: - Zawsze patrzymy na te wrażliwe sektory i w wypadku Mercosuru sektor rolny był tym sektorem, który mógł potencjalnie ponieść straty. W mojej ocenie, w przypadku umowy z Indiami, chociaż tutaj oczywiście potrzebne są dalsze prace analityczne, tego zagrożenia nie ma.
We wtorek na szczycie UE-Delhi zakończono negocjacje umowy handlowej. Porozumienie zakłada, że Indie będą stopniowo znosić swoje zaporowe cła m.in. na samochody, obniżą też taryfy na import alkoholi z UE. Z kolei UE wprowadzi kontyngenty, za sprawą których sprowadzane do UE z Indii po niższych cłach będą: mięso baranie i kozie, kukurydza cukrowa, winogrona, ogórki, suszona cebula, rum z melasy i skrobi. Z liberalizacji wyłączone zostaną europejskie produkty wrażliwe, takie jak wołowina, drób, mleko w proszku, etanol, czosnek, ryż i cukier.
Źródło: PAP
Piątka ćwiartka dla Filipińczyka
Filipiny wydały w styczniu br. zgodę na otwarcie rynku dla polskiej wieprzowiny. Do tego kraju nie można było jej eksportować z powodu ASF od 2018 roku.
Tomasz Parzybut, prezes SRW RP, tak podsumował tę decyzję: - Nie będą już potrzebne żadne dodatkowe audyty po to, by nasza wieprzowina trafiła na Filipiny. Zostały one przeprowadzone już dwa lata temu i kraj ten zaakceptował listę kilkunastu polskich zakładów. Lista była na moment wycofana wyłącznie z powodów proceduralnych – po jej publikacji strona polska zdecydowała się dodatkowo poprosić Filipińczyków o formalne potwierdzenie, aby mieć pełne zabezpieczenie administracyjne. Obowiązuje natomiast regionalizacja na poziomie powiatów. To bardzo ważne, bo daje realne możliwości eksportowe nawet przy lokalnych ograniczeniach – powiedział Tomasz Parzybut i dodał: - Filipiny to bardzo chłonny rynek, szczególnie dla podrobów i asortymentu tzw. piątej ćwiartki (uszy, ogony itd.) który krajowym zakładom trudno obecnie zagospodarować. Z doświadczeń innych krajów, np. Danii wiemy, że Filipiny płaciły za tego typu asortyment dobre pieniądze. Liczymy że ten kierunek eksportu znacząco poprawi marże uzyskiwane przez krajowych przetwórców.
Źródło: Farmer.pl
Klauzule ochronne mają sens
Jerzy Wierzbicki, prezes zarządu Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego powiedział o podpisaniu umowy Unia Europejska - Mercosur: - Polska stała się niewygodna dla tych, którzy chcieli tę umowę szybko przepchnąć. Polska, obok Francji, konsekwentnie opowiada się przeciw. Włosi taktycznie weszli do tego sojuszu, wynegocjowali swoje i wyszli. Wysiłek podjęty na rzecz klauzul ochronnych, aby poszły one w kierunku rzeczywistych klauzul spowodował, że z Parlamentu Europejskiego wyszła propozycja prawie optymalna. Niestety, automatyzm nie uzyskał większości w trilogu, a klauzule zostały znacznie osłabione. Projekt wrócił do PE i prace będą trwały dalej.
Ekspert zwrócił uwagę, że Komisja Europejska musi brać pod uwagę, że kraje Mercosur nie zgodzą się na klauzule ochronne jednostronnie wprowadzone przez UE:
- Jednak to UE określa, na jakich warunkach towar będzie wpuszczany na jej rynek. Dlatego praca nad klauzulami ma sens. Zakładamy, że Komisja będzie starała się osłabić te zabezpieczenia, trzeba więc wciąż szukać innych rozwiązań – powiedział Jerzy Wierzbicki i dodał: - Dla Polski przemysł rolno-spożywczy jest tak ważny, jak przemysł motoryzacyjny dla Niemiec.
Więcej na: Portal Spożywczy
Grafika: Freepik
| Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy Rzeczypospolitej Polskiej |
|
|---|---|
| ul. Miodowa 14 00-246 Warszawa |
|
| +48 22 6350184 507-130-369 |
|
| biuro@srw.org.pl |