Jeszcze nie zakończyły się boje o umowę Unia Europejska – Mercosur, a już słychać kolejne niepokojące wieści, tym razem z innej części świata. Chodzi o Australię, która zamierza podpisać umowę handlową z Unią. I nie ma się co dziwić stresowi hodowców bydła, jeśli dowiadują się, że liberalizacja handlu między obu podmiotami oznacza, że oprócz 99 tysięcy ton wołowiny z Ameryki Południowej można się spodziewać kolejnych 40 tysięcy ton z Australii.
W najbliższych planach Ursuli von der Leyen, przewodniczącej Komisji Europejskiej, jest wizyta w Australii, której celem jest podpisanie, po 15 latach negocjacji, kolejnej międzynarodowej umowy handlowej. Do australijskich metali rzadkich „dorzucona” będzie wołowina z tamtejszych hodowli.
Wieloletnie dyskusje dotyczą wielkości importu. Propozycja Australii to 40 tysięcy ton, Komisja chce wyrazić zgodę na nieco połowę (24.000 ton) tego wolumenu.
Zdaniem Jacka Zarzeckiego z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny ta umowa jest kolejnym zagrożeniem dla sektora produkcji wołowiny w Polsce i Unii, między innymi dlatego, że australijski kontyngent ma być wolny od cła lub z niskim cłem w segmencie premium i superpremium dedykowanym restauracjom.
– To jest bardzo niebezpieczne dla europejskiego sektora wołowiny, ponieważ jest to podobnie jak przy wołowinie z Mercosur, wołowina premium. Przy czym ta wołowina z Australii jest wołowiną dużo lepszej jakości, to jest wołowina stekowa, ponieważ to Australia specjalizuje się w przygotowywaniu wołowiny kulinarnej – powiedział w Polskim Radio Jacek Zarzecki, dodając: - Jeżeli dodamy do tego wolumen z krajów z Mercosur, no to już robi się coraz większe zagrożenie dla europejskiego, a przede wszystkim polskiego sektora wołowiny, który funkcjonuje na rynku europejskim, na rynku eksportowym.
W 2024 roku sprowadzono z Australii 8,4 tysięcy ton wołowiny, który już wtedy spowodował presję cenową na rynku UE. Dodatkowe wolumeny z Australii i Ameryki Południowej jeszcze bardziej osłabią rentowności hodowli w Polsce i krajach Unii. Hodowcy wskazują na jeszcze jeden niepokojący fakt - Komisja Europejska nie zaprezentowała żadnych konkretnych propozycji, które chroniłyby europejski sektor wołowiny przed skutkami zwiększonego importu z Australii.
Więcej: Polskie Radio 24
Fot. Freepik
| Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy Rzeczypospolitej Polskiej |
|
|---|---|
| ul. Miodowa 14 00-246 Warszawa |
|
| +48 22 6350184 507-130-369 |
|
| biuro@srw.org.pl |